Przeskocz do treści

Samookaleczenia w autyzmie a zakłócenia metabolizmu siarki

Niektóre autystyczne osoby są agresywne tylko wobec siebie, co na ogół wiąże się z głębszym upośledzeniem lub brakiem świadomości. W takich przypadkach wydaje się, że w ogóle nie dostrzegają one innych osób wokół albo że ich dystres jest na tyle głęboki lub nieokreślony, iż nie potrafią poprosić o pomoc.

Wiele dzieci przejawia agresję tylko do wybranych członków rodziny (najczęściej matki), a nie wobec osób z zewnątrz. Kiedy znajdują się poza domem, gryzą, biją lub szczypią wyłącznie samych siebie (Green, O’Hara, 2018).

Ta wybiórczość sugeruje istnienie swoistej wewnętrznej hierarchii reakcji, dopasowanej do sytuacji i kontekstu. Niemniej jednak w niektórych przypadkach osoby z wysokofunkcjonującym autyzmem krzywdzą jedynie siebie i nigdy nie są agresywne wobec innych, rozumiejąc prawdopodobnie i szanując zasadę mówiącą o tym, że wyrządzanie krzywdy innym jest niedopuszczalne.

Medyczne i żywieniowe podejście do leczenia zachowań autoagresywnych i agresji w zaburzeniach ze spektrum autyzmu doktorów n. med. Johna Greena i Nancy O’Hary, przedstawia 15 studiów przypadków osób z autyzmem, przejawiających zachowania autoagresywne (SIB) o różnym podłożu chorobowym. Jednym z nich jest przypadek Williama, który wydaje się bardzo interesujący:

Zakłócenia metabolizmu/siarczanów a samookaleczenia

Stres oksydacyjny i wywołana przez niego ekscytotoksyczność mogą doprowadzić u niektórych dzieci do wystąpienia SIB (zachowań autoagresywnych). Na przykład William to chłopiec z umiarkowanym autyzmem. W wieku czterech lat zaczął uderzać głową, posługiwał się bardzo ograniczonym językiem, z ogromnym spokojem reagował na ból i miał problemy z kontaktami społecznymi. Często szuka on krawędzi ścian lub mebli, w które może uderzać głową, co skutkuje powstawaniem mocnych siniaków, a czasami ran. Testy laboratoryjne wykazały u niego bardzo niski poziom glutationu z podwyższoną frakcją oksydowaną, niski poziom cysteiny we krwi oraz ponad trzykrotnie przekraczający normę poziom nitrotyrozyny we krwi. Po otrzymaniu wlewu dożylnego glutationu zachowania autoagresywne u chłopca nie pojawiały się w ciągu kolejnego tygodnia, a później stopniowo nawracały. Wypróbowano u niego również glutation w postaci czopka i lotionu jednak bez podobnego efektu. Rozpoczęto więc podawanie N-acetylocysteiny (NAC), która jest prekursorem glutationu. Choć reakcja nie była tak natychmiastowa ani silna jak ta w przypadku wlewu dożylnego glutationu, to jednak zachowania autoagresywne (SIB) u chłopca w ciągu kilku następnych dni osłabły, a w trakcie paru kolejnych tygodni zupełnie ustąpiły. Sześć miesięcy po rozpoczęciu terapii NAC rodzina postanowiła spróbować ją przerwać. Po upływie około tygodnia chłopiec zaczął ponownie stukać głową w narożniki mebli. Zachowanie to minęło w ciągu kilku dni od ponownego wdrożenia leczenia.

W przypadku Williama laboratoria podają uzasadnienie pozytywnej reakcji na NAC: Chłopiec miał niskie stężenie glutationu we krwii, glutation był oksydowany (co świadczy o stresie oksydacyjnym), poziom cysteiny był niski (co wykazywało jej niedobór, który przyczynia się do stresu oksydacyjnego i spadku syntezy glutationu), a poziom nitrotyrozyny wysoki, co wskazywało na stan zapalny i stres oksydacyjny. Wiemy, że cysteina może bezpośrednio uporać się z tymi problemami, a także konkurować z glutaminianem (wykorzystując ten sam mechanizm transportu), który ma naturę ekscytotoksyczną. Redukując skutki działania glutaminianu, cysteina może prowadzić do ogólnego uspokojenia układu nerwowego, tak jak to się stało w przypadku Williama. Ponadto dbamy o poziom cysteiny i glutaminianu u chłopca przez zwiększone podawanie mu białek zwierzęcych, suplementując w znacznym stopniu witaminę B (zwłaszcza B6, B12 i kwas foliowy) z magnezem oraz stosując środki ziołowe i przyprawy (kurkuminę otrzymywaną z ostryża długiego, wyciąg z kiełków brokułu oraz wyciąg z pestek winogron) w celu ograniczenia stanu zapalnego (Green, O’Hara, 2018).

źródło: S. M. Edelson, J. B. Johnson, Zachowania autoagresywne w autyzmie…, Harmonia Universalis, Gdańsk 2018

2 Comments »

  1. Niedawno oglądałam dokument o badaniach w Japonii nt. autyzmu i zależności, jaka jest między poziomem hormonów „stresu” a genezą i funkcjonowaniem autystów. Ciekawe było to, jak bardzo poziom np. oksytocyny wpływa na zachowania. Dziękuję za świetną robotę, z którą się Państwo dzielicie 🙂 Dla mnie jesteście takim światełkiem 🙂 Mnie się wydaje, że to czego najbardziej brakowało i często brakuje moim dzieciom – to poczucie bezpieczeństwa, kiedy opuszczają „swoją norę = dom”; nieprzewidywalność „czynnika ludzkiego”. One ciągle się martwią o wszystko 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • To ja dziękuję, kiedy bałam się o swoje dzieciaki – gdy wychodziły ze swoich „norek” szukałam czegoś innego niż utarte slogany o autyzmie. Cieszę się, że mogę chociaż trochę przybliżyć temat… a zamartwianie się, o to, co nieprzewidywalne to już norma. Pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: