Szukaj

Autyzm w szkole

Autyzm, ZA, ASD, uczeń z niepełnosprawnością intelektualną – IPET, umiejętności społeczne, rewalidacja, zaburzenia integracji sensorycznej SI, zajęcia kompensacyjno-korekcyjne, wyrównawcze, logopedyczne, edukacja emocji, asystent, scenariusze, instrukcje, schematy, zabawy, metody, gry, pomoc, rozwój

Tag

#dzienniki

Już październik

Poniedziałek, 16.10.2017

Tak, tak – już październik. Pogoda nam dopisuje. Kolejny słoneczny dzień nastraja pozytywnie, to dobrze. Continue reading „Już październik”

Reklamy

Neutralnie

Niedziela, 17.09.2017

Kiedy Piotrek był młodszy, na pytanie jak ci minął dzień, odpowiadał – „neutralnie”. Wiedziałam wtedy, że nic złego się nie dzieje. Chociaż, czułam coś tam ukrywał, żebym nie wpadała w dołki jak to onegdaj bywało. To już minęło – i dobrze. Continue reading „Neutralnie”

Dobrze, dobrze

Poniedziałek, 11.09.2017

Zleciał tydzień. Piotrek rozpoczął rok szkolny spóźnieniem na pierwszą lekcję, która na domiar złego okazała się być informatyką. Trudno. Spadł na mnie grad esemesowych pretensji. Nowa szkoła nie jest już za naszym blokiem, gdzie odległość rzutu beretu ograniczała spóźnienia do minimum. Na dojście do nowej szkoły trzeba przeznaczyć ponad 25 minut, niestety jego uparty mózg, nie przyjmował tego faktu do wiadomości. Podpowiedzi, typu, że powinien jednak wyjść nieco wcześniej – nie skutkowały. Ale nie ma tego złego – zderzył się z rzeczywistością i przyjął ciężar na klatę, przeprosił, usiadł w ławce i już więcej do tego nie wracał.  Continue reading „Dobrze, dobrze”

Jeszcze dzień na bagnach

Poniedziałek, 28.08.2017

Jeszcze jeden dzień na bagnach – ale już wczoraj mieliśmy wracać do miasta. Odwlekamy tę chwilę w nieskończoność, niestety czas nas dogania, pakuję rzeczy; ubrania, koce, pościele, ręczniki, niedoprane spodnie chłopców itp. Nie cierpię tych powrotów, tak jak tego betonowego miasta… W głowie jednak buduję sobie sztuczny spokój, żeby jakoś się ratować. „Będzie dobrze”. Czeka nas gruntowne sprzątanie po dwóch miesiącach nieobecności… najgorszy balkon z gołębiami, nie miał kto ich przeganiać, pewnie zadomowiły się na dobre. Nie będę miała gdzie rozwieszać prania… Fotografowanie jak zwykle mnie uspokaja. Najlepiej przestać myśleć – to pomaga. Continue reading „Jeszcze dzień na bagnach”

Dzienniki: Jesteśmy na bagnach

Piątek, 30.06.2017

Jesteśmy na bagnach. Tutaj piątki nie mają znaczenia. Drozd przysiadł na tarasie. Wieje wiatr ale jest gorąco. Jakoś nie umiem się wyluzować. Dopadają mnie zajęcia, zadania … Chłopcy grają na poddaszu. Piotrek chce iść na spacer ale Stasiek się buntuje. Może jak Janek wróci. Continue reading „Dzienniki: Jesteśmy na bagnach”

Dzienniki: Wyniki i co dalej?

Środa, 21.06.2017

Środa, pierwszy dzień lata, za oknem 27 stopni. Jestem po dwukilometrowym biegu i czuję się jak młody bóg. Piotrkowi dopiero wczoraj udało się „zdobyć” a raczej sfotografować wyniki egzaminu gimnazjalnego. Jest dobrze. Chociaż oceny na Continue reading „Dzienniki: Wyniki i co dalej?”

Dzienniki: Wyniki!

Piątek, 16.06.2017

9:10. Po obchodzie wokół stawojeziora – kawa z pozostałych sprzed dwóch tygodni ziarenek wygrzebanych z dna metalowej puszki smakowała jak chorwackiej kawiarence przy plaży. Zawsze czegoś zapominamy w tych krótkich podróżach. Wrzeszcząc na siebie zajadle dopóki Piotrek nas nie uspokoi. Ale nie szkodzi Janek pojechał do pracy, kupi wracając. Zanosi się na deszcz, chociaż ptaki są tak głośne, że nie chce się wierzyć. „Powietrze ciężkie i lepkie” i cisza, namioty nad jeziorem dalej rozbite, niepasujące do Continue reading „Dzienniki: Wyniki!”

Dzienniki: Normal

Środa, 07.06.2017

9:13

Sms od Staśka: Jadę busem 😀

Super 😀 odpisuję z automatu.

Normalna wiadomość –  rzadko się zdarza. Przeważnie trzeba interweniować w jakiejś sprawie. Normalna reakcja, zadowolonego dziecka. Ojej.

Stasiek pojechał rano z klasą na wycieczkę, tak się cieszył, że będzie jechał autobusem, że nie mógł zjeść spokojnie śniadania. Continue reading „Dzienniki: Normal”

Dzienniki: Egzaminy i w ogóle

Czwartek, 27.04.2017

Egzaminy gimnazjalne.

Stres pierwszego dnia mnie nie ominął, drugiego – luźniej, trzeciego dnia raczej przy zerowych emocjach. Dla Piotrka największym stresem było to, czy ma ubrać marynarkę, Continue reading „Dzienniki: Egzaminy i w ogóle”

Blog na WordPress.com.

Up ↑