Photography & Asperger

Kołysał nas zachodni wiatr,
Brzeg gdzieś za rufą został.
I nagle ktoś jak papier zbladł:
Sztorm idzie, panie bosman!

A bosman tylko zapiął płaszcz
I zaklął: – Ech, do czorta!
Nie daję łajbie większych szans!
Dziesięć w skali Beauforta!

U mnie… cóż… powiedział bym, w porywach 11 w 12 stopniowej skali. Cóż… Pancernik Green przechodził przez gorsze rzeczy… Więc byle do wiosny…

Znacie „teorię 12 łyżek”?
To ta która zakłada „na każdy dzień masz 12 łyżek „energii”, wszystko co robisz kosztuje ileś energii, od ciebie zależy jak to wykorzystasz. Oczywiście możesz próbować pożyczyć z dnia następnego, ale prędzej czy później będą z tego kłopoty”.

I tak, autorka „teorii” opisuje:
– wstanie z łóżka – to 1 łyżka
– doprowadzenie się do stanu akceptowalnej używalności społecznej – 2
– zjedzenie czegoś – 1
– praca – 3 do 5
…et cetera, et cetera….
Ile zostaje po tym gdy zrobi się to…

View original post 452 słowa więcej