„10 lat temu dokładnie mój syn zaczynał pierwszą klasę. W wieku 5 lat rozpoczął naukę w szkole podstawowej w Irlandii Północnej.
Kilka dni wcześniej zaczął mówić i czytać jednocześnie. W dwóch językach.
Mały, chudy chłopiec z niesamowitymi niebieskimi oczami.
Gdy wyjeżdżaliśmy z Polski nikt nie dawał nam szans. Motywacji. Wsparcia.
To nie była łatwa decyzja.
Nie mieliśmy szczęścia do miejsc zamieszkania.
Ciągle przeprowadzki, stres, nowe otoczenie.
Obcy kraj. Język. Obyczaje. Kultura.
Od pierwszego dnia szkoły Mikołaj odznaczał się w grupie dzieci. Zaczynali uczyć się literek, cyferek a nasz syn czytał już płynnie. Często nudził się na zajęciach.
Zasypiał 🙂
Często też nauczycielki określały jego jako „geniusz”.
Jednak my traktowaliśmy go całkiem zwyczajnie.
Nigdy nie faworyzowaliśmy.
Skromny. Delikatny. Wrażliwy młody chłopiec.
Tak jest do dzisiaj.
Jedynym zaklęciem, które wypowiadam codziennie gdy wychodzi do szkoły jest moja sentencja:
„Aby był to Jego dobry dzień …”
AspieZaklinaczka
Sylwia N.Baginska













































