Rola jaką pełni nauczyciel  jest szczególnie istotna w przypadku dzieci z ASD. Od nauczyciela zależy przyszła edukacja, nastawienie do nauki, rozwijanie pasji, nowych zainteresowań. Dobry doceni i zainspiruje, gorszy na starcie zgasi entuzjazm dziecka

O cechach nauczyciela pisał często Tony Attwood, podkreślając jak ważna jest elastyczność, otwartość, szczerość a także poczucie humoru. Wyjątkowa wrażliwość tych dzieci pomaga łatwo wyczuwać negatywne nastawienie wobec siebie a wyostrzone poczucie niesprawiedliwości, może zamienić lekcję w pole bitwy – ostrzega. Pozwolę sobie zacytować syna (ASD) : „- Ta pani mnie nie lubi, odbębnia swoją robotę i traktuje mnie jak idiotę, chciałem udowodnić, że jest taki zwierzak jak fenek, przyniosłem zdjęcie do pokazania – kazała mi schować…”

Psychiatrzy w luźnych rozmowach żartują, kiedy ich psycholodzy i pedagodzy rezygnują z pracy z dziećmi z autyzmem, mają dość, wymiękają od nadmiaru informacji i ciągłych starć z podopiecznymi.”Mówiąc ściślej – poddają się…”

Nas, rodziców, takie żarty nie bawią. Kiedy godzinami próbujemy nakłonić naszą latorośl do wykonania jakiejś czynności a ono jednym argumentem zbija nasze wywody przedstawiając kolejny encyklopedyczny kontrargument wbijający nas znowu w ziemię, odstawiając z klapsem do kąta bez szans na kolejną dyskusję.

A przecież „bycie głupszym” to nie grzech, nie każdy wie wszystko. Wystarczy mieć poczucie humoru i nie bać się pytać, a to już niezły wstęp do miłej pogawędki. Do tego nie trzeba mieć doktoratu. Ignorancja jest problemem i jedną z najgorszych cech. Natomiast od inteligencji jak mawiał Einstein ważniejsza jest wyobraźnia.

Zatem zamiast ignorować zdjęcie nieszczęsnego fenka, można było zapytać: „- A co mi tu dzisiaj przyniosłeś, pierwszy raz widzę takiego zwierzaka, opowiesz mi o nim?”

Ponieważ, żadne studia nie przygotują nauczycieli do pracy na żywym materiale. A teoria zwykle nie sprawdza się w praktyce. Trzeba wyrobić swoją metodę działania.

Docenić niezwykłość

Ozonoff, Dawson i McPartland w  książce pt. „Wysokofunkcjonujące dzieci ze spektrum autyzmu” również traktują temat podobnie: Jednym z najważniejszych składników skutecznego programu szkolnego, jak twierdzą: ” –  jest nauczyciel – zwłaszcza posiadający takie cechy, jak wyrozumiałość, otwartość umysłu, pozytywne usposobienie, poczucie humoru i skłonność do próbowania nowych rozwiązań. Nauczyciele, którzy doceniają różnorodność, akceptują uczniów takimi, jacy są, i doceniają niezwykłość dzieci z ASD, okazują się szczególnie wartościowi. Takie zalety mogą cechować zarówno nauczycieli w szkołach zwykłych, jak i prywatnych, a także wychowawców klas specjalnych.

Klasy, w których wysokofunkcjonujące dzieci z ASD ( i innymi specjalnymi potrzebami) czują się najlepiej, łączą wspólne cechy:

  • konsekwentne zasady i plany działania;
  • stałe miejsca przechowywania materiałów szkolnych i oddawania prac domowych;
  • plan lekcji wiszący w klasie;
  • stosowanie zrozumiałego, prostego, jednoznacznego języka;
  • zapewnianie pisemnych poleceń (takich jak instrukcje zapisane na tablicy);
  • odpowiednie dla ucznia miejsce w ławce blisko biurka nauczyciela i daleko od rozpraszających bodźców, takich jak okna lub korytarze;
  • specjalne stanowisko pracy na wypadek zakłóceń, takich jak hałas i inne bodźce przeszkadzające w koncentracji;
  • częste monitorowanie tempa i efektów pracy ucznia;
  • kierowanie pytań do uczniów w celu sprawdzenia, czy rozumieją temat i uważają;
  • przekazywanie uczniowi na bieżąco uwag na temat jego postępów, w tym wzmocnienie dotyczące zarówno wkładanego wysiłku, jak i efektywności pracy” (Ozonoff, Dawson, McPatrland, 2015).

Chciałam zwrócić  uwagę na dziecko, które dzieli ławkę z uczniem z ASD. Jeśli jest spokojne, to zarówno współpraca jak i praca na lekcji raczej będzie przebiegała bez większych zakłóceń. Jeśli współtowarzysz będzie wybuchowym, temperamentnym „dokucznikiem”. Powyższe punkty możemy wyrzucić sobie na śmietnik. A po niespełna dwóch miesiącach ze szkołą może pożegnać się również dziecko z autyzmem. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach…

źródło:

  • S. Ozonoff, G. Dawson, J. C. McPartland: Wysokofunkcjonujące dzieci ze spektrum autyzmu…”, WUJ, Kraków 2015
  • foto: Kadr z filmu Carte Blanche 
Reklamy