Reklamy

autyzmwszkole.com

Wiedza zawarta w dwóch subskrypcjach: Dostęp Premium 10 zł i Subskrypcja miesięczna 6 zł oraz

eBooki i pakiety lekcyjne
Reklamy
Reklamy

Emocje pod Lupą: Eseistyczne spostrzeżenia na temat Teorii Jamesa–Langego

W eseju „On Emotions: A Psychophysiological Study,” autorstwa dwóch pionierów – Williama Jamesa i Carla Langego, zapoczątkowano rewolucję w zrozumieniu emocji, co później stało się znane jako teoria Jamesa–Langego. To dzieło, choć opublikowane już dawno temu, nadal stanowi kamień milowy w psychologii emocji, kładąc podwaliny pod dzisiejsze podejście do związku między ciałem a emocjami.

Podstawy Teorii Jamesa–Langego: Wnikliwe spostrzeżenia na tle psychofizjologii

Teoria Jamesa–Langego zwraca uwagę na istotną koncepcję, że to, co czujemy jako emocję, jest wynikiem naszej fizycznej reakcji na bodźce, a nie odwrotnie. Innymi słowy, nie płaczemy, ponieważ jesteśmy smutni, ale jesteśmy smutni, ponieważ płaczemy. To odwrócenie tradycyjnego spojrzenia na związek między ciałem a emocjami otworzyło drzwi do nowego zrozumienia naszych wewnętrznych przeżyć.

William James – ojciec amerykańskiej psychologii

William James, uważany za ojca amerykańskiej psychologii, wnosił do dyskusji swoje spostrzeżenia na temat funkcji ciała w doświadczaniu emocji. Jego prace nad fizjologią emocji ukierunkowały uwagę na to, jak ciało reaguje na bodźce, co z kolei kształtuje nasze emocjonalne doświadczenia.

Carl Lange – współtwórca Teorii Rewolucji Emocji

Carl Lange, duński fizjolog, równie kluczowy w tworzeniu teorii Jamesa–Langego, skoncentrował się na aspektach fizjologicznych reakcji emocjonalnych. Jego badania nad wpływem zmian fizycznych na stan emocjonalny były istotne dla ugruntowania teorii, która połączyła psychologię z fizjologią w niezwykły sposób.

Jak Teoria Jamesa–Langego przemawia do dzisiejszych badań

Dzisiaj teoria Jamesa–Langego wciąż stanowi istotny punkt odniesienia w badaniach nad psychologią emocji. Badania psychofizjologiczne, technologie skanowania mózgu i nowoczesne metody pomiaru reakcji ciała potwierdzają, że istnieje bezpośredni związek między naszymi fizycznymi reakcjami, a tym, co nazywamy emocją.

Przyszłość badań nad emocjami: Kontynuacja dziedzictwa Jamesa–Langego

Teoria Jamesa–Langego pozostaje inspiracją dla wielu badaczy, którzy dążą do lepszego zrozumienia, jak nasze ciała i umysły współpracują w kreowaniu naszych emocji. Wprowadzenie pojęcia „feedbacku emocjonalnego” otworzyło drzwi do pogłębionego badania tego, w jaki sposób nasze ciało wpływa na to, co czujemy, a także jak te uczucia z kolei wpływają na naszą fizyczną kondycję.

Reklamy

Podsumowując, „On Emotions: A Psychophysiological Study” nie tylko zaakcentował rewolucyjną teorię Jamesa–Langego, ale również otworzył nowe kierunki w badaniach nad emocjami. Jego wpływ na współczesne zrozumienie psychologii emocji jest trwały, a kolejne pokolenia badaczy kontynuują dziedzictwo tych dwóch pionierów w poszukiwaniu pełniejszej wiedzy na temat tego, co kształtuje nasze emocje.

„Pamiętaj, że teoria Jamesa–Langego nie wyklucza roli mózgu w doświadczeniach emocjonalnych. Ostatecznie to właśnie mózg doświadcza emocji. Chodzi o to, że ciało jest absolutnie niezbędne do generowania doświadczeń emocjonalnych. Teoria głosi, że kora czuciowa i ruchowa, będące częścią zewnętrznych warstw mózgu, zwanych korą mózgową, to obszar, w którym emocje wytworzone przez ciało stają się świadome. Teoria Jamesa–Langego nie oferowała żadnych informacji na temat udziału mózgu w jakichkolwiek świadomych czy nieświadomych procesach innych niż postrzeganie środowiska i generowanie zaprogramowanych przez ewolucję, będących podstawą doświadczeń emocjonalnych automatycznych reakcji w ciele. Sugerowano, że mózg potrafi natychmiast rozpoznawać schematy w docierających do niego informacjach na temat środowiska wywołującego instynktowną reakcję. Nie należy zapominać, że ta teoria powstała w latach 80. XIX wieku, kiedy nasza wiedza na temat mózgu była dość ograniczona.


Teoria Jamesa–Langego symbolizowała zmianę paradygmatu w naszym sposobie postrzegania emocji. Nie tylko stawiała zachowanie przed emocjami, ale czyniła zachowanie przyczyną emocji, przynajmniej w pierwszej fazie. Jednocześnie kwestionowała i wciąż kwestionuje nasze codzienne doświadczenia związane z rozwojem wydarzeń: postrzegamy świat, oceniamy go, tworzymy emocje w reakcji na naszą ocenę, a następnie reagujemy w odpowiedni sposób w stosunku do otoczenia, aby chronić swój dobrostan w zaistniałej sytuacji. Po dziś dzień jest to model, który stosuje większość z nas zarówno w terapii, jak i w życiu codziennym. Niezależnie od tego, jak bardzo sprzeczny z intuicją może się wydawać model stawiający zachowanie przed emocjami, mamy coraz więcej dowodów na to, że dzieje się to w większości przypadków (o ile nie zawsze). W książce Feelings: The Perception of the Self [Uczucia. Postrzeganie siebie] Larry’ego D. Bairda (2007) znajdziesz dowody pochodzące z setek badań, które wykazały, że zachowanie ma pierwszeństwo przed emocjami i je ustala. Na przykład badania Paula Ekmana i jego kolegów dowodzą, że dobrowolne ruchy mięśni twarzy generują związaną konkretnie z emocjami aktywność w układzie nerwowym” ~ Raja Selvam, Przewodnik po uczuciach, ciele i zachowaniach…, 2023

Reklamy

Dodaj komentarz

Wpisy na stronie

#arkusz #ASD #Asperger #aspiepozytywni #AspieZaklinaczka #autyzm #czytanie #dostosowanie #edukacja #emocje #IPET #kolorowanie #komunikacja #lekcja #logopedia #metody #MikiLittleAspie #mindfulness #motoryka #mowa #pedagog #percepcja #pozytywnyprzekazwspektrum #premium #przedszkole #psycholog #rewalidacja #rozwój #scenariusz #sensoryka #SI #społeczne #SylwiaBagińska #szkoła #terapia #tus #uczeń #umiejętnościspołeczne #uwaga #uważność #zabawa #zajęcia #ZespółAspergera #zmysły #ćwiczenia