Dzienniki: Rozpoczęcie Piotrka – brzuch nie boli

WP_20150502_012
foto z komórki Piotrka

Rozpoczęcie roku szkolnego dla mnie to ból brzucha. Ale tym razem było inaczej. Wstaliśmy, zjedliśmy śniadanie i wzięłam się za młodszego. Piotrek spokojnie po śniadaniu zasiadł przy kompie. Stasiek miał na 9.00. Trochę martwiłam się, że nie zdążę wrócić i wyszykować Piotrka na 10.00 a komputer wciągnie go bez reszty. Powiedziałam od niechcenia, że gdy nie zdążę – ma sam się ubrać na galowo i wyjść o 9.45. – Dobra, dobra. Usłyszałam w odpowiedzi.

Wracamy ze Staśkiem po jak zwykle zbyt długim i męczącym wystąpieniu dyrektora, miało być jeszcze dłużej i jeszcze bardziej ale troje dzieci zemdlało w trakcie tych zajmujących wypowiedzi – więc, prawie zdążyliśmy.

Wchodzimy do domu – a tu niespodzianka – Piotrek zwarty i gotowy właśnie wychodzi do szkoły. – No, co już za piętnaście… i poszedł. Zaskoczona tą samodzielnością wzięłam się za pranie.

Piotrek wrócił chyba po 20 minutach – nikt im niczego nie przedłużał. Przyniósł parę papierków do wypełnienia. Zmieniła się wychowawczyni, zmieniła się grupa – gotowego planu jeszcze nie ma. Szkoda bo to właśnie brak planu doprowadza mnie do szału. Ale może jutro… Będzie dobrze. Brzuch nie boli.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: