Reklamy

Wtorek, 21.11.2017

Rano jest najgorzej. Pobudka 0 6:20 nie załatwia sprawy, ciągle brakuje czasu. Stasiek śpi w ubraniu nad miską z płatkami. Piotrek zaczyna się pakować chociaż miał zrobić to wczoraj. Jego miseczka stygnie. Nikt nie trzyma się planu. Nikt nie kontroluje czasu. Janek zaczyna się wściekać. Wszystko się rozłazi… Wtedy wybucham i się zaczyna.

Nie panuję nad wrzaskiem, w głowie przesuwa mi się taśma z czarnymi myślami. Szybciej i szybciej, zatruwa mi mózg… Lepiej zawieźć szybko Staśka, bo Piotrek na pewno nie zdąży, nawet nie zaczął jeść a jeszcze pójdzie co najmniej 3 razy do toalety, a już 7:45… Pakuje się, widać, że nie przygotował się z chemii, z WOS-u, polskiego. Gdyby to zrobił nie szukałby książek. Nie wytrzymam! Robi co chce i jak chce – nie wtrącam się kiedy wszystko ogarnia – ale gdy pojawiają się jedynki drażni mnie głupota i lenistwo…

Nie wnikam już jak kiedyś – czy chce być luzakiem jak jego kolesie, czy chce komuś zaimponować, czy poczuć się wolnym… Niech sobie będzie sobą ale to na mnie spoczywa nadzór i rola kata  – ja muszę być szatanem rzeczywistości, ponieważ patrzę dalej. Muszę pilnować żeby nadmiar luzu nie utkał przyszłości spod budki z piwem i całej beznadziejności trwania w niczym ludzi, którym jest wszystko jedno… Wtedy wybucham… i jest mi niedobrze. Żołądek reaguje przeszłością, umiem opanować złe emocje i nie pakować się w czarne dziury, umiem przechodzić od zadania do zadania z wyłączeniem emocji. Umiem działać szybko i uspokajać innych, żeby oni nie wybuchali. (Oprócz dzisiaj). Umiem przekłamywać codzienność Staśka, żeby nie był „chory na brata”, umiem udawać szczęśliwą rodzinkę w spotkaniach towarzyskich i przy świątecznym stole zachwycać się mądrościami innych, umiem  przyjmować klapsy i kopniaki bez konieczności odreagowania, umiem połykać ich ignorancję jak zepsute ryby. Nie uciekam od trudności, nie narzucam swoich światów, nie zawracam innym d**y drobiazgami, nie szukam kompanów do pławienia się w nieszczęściu zdarzeń, nie wydzwaniam, nie mam pretensji, nie idę na skróty, nie choruję… Umiem zapomnieć o sobie.

Nie chcę wciąż żyć tylko konsekwencjami nie zrobionych przez innych zadań. Chcę móc nie myśleć…

 

 

 

 

 


2 odpowiedzi na “Wybuchając”

  1. Awatar EMEL (@bzdurka_)

    Pani Sylwio! (Sylwio? 🙂 ) jak ja Cię rozumiem…
    Już tysiące razy myślałam, żeby odpuścić i niech się dzieje.. Ale wyobrażam sobie konsekwencje ( pięknie to nazwałaś „patrzeniem dalej” !) i dlatego wolę teraz ogarniać i „umieć zapomnieć o sobie” … Kiedy czytałam Twoje słowa to doskonale czułam eksplozję… Mam tak.. miewam tak.. teraz trochę rzadziej niż kiedyś, bo pokora to moje drugie imię, którego nie wybrałam, ale przyjęłam i przywykłam.
    Wybuch bywa oczyszczający, jest nawet potrzebny, bo to znaczy, że „Jeszcze w zielone gramy” 🙂
    Pozdrawiam najcieplej 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar sylwiaiwan

      Dziękuję za zrozumienie. U mnie z pokorą gorzej – ale pracuję i nad tym. Będzie dobrze – bo dzisiaj już lepiej. Pozdrawiam i życzę mniej zapominania osobie… sobie też 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wpisy na stronie

  • Równość i Czarny Protest

    Równość i Czarny Protest

    Wczoraj na ulicę wyszły kobiety walczyć o swoje prawa ~ Czarny protest. BUNT Polek: Kobieta myśląca zagrożeniem dla władzy… – se.pl http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/czarny-protest-bunt-polek-kobieta-myslaca-zagrozeniem-dla-wladzy_900061.html ~ Należy pamiętać…

  • Gra tajemnic

    Gra tajemnic

    „Czasami ludzie, którzy nie pobudzają niczyjej wyobraźni osiągają niebywałe sukcesy” – Gra tajemnic Ktoś napisał, że Gra Tajemnic to film występujący przeciw dyskryminacji. Można i…

  • Spektrum autyzmu a zaburzenia integracji sensorycznej

    Spektrum autyzmu a zaburzenia integracji sensorycznej

    Spektrum autyzmu a zaburzenia integracji sensorycznej

  • Sposoby uczenia dzieci z autyzmem – podpowiedzi

    Sposoby uczenia dzieci z autyzmem – podpowiedzi

    Aby pomóc dziecku w wykonywaniu jakiegoś zadania, nauczyciel bądź rodzic często udziela mu podpowiedzi manualnej. Taka forma pomocy może wydawać się dość dziwna. Dlaczego więc…