dscf2103
Temple Grandin dr nauk o zwierzętach, Profesor na Colorado State Uniwersity – propagatorka wiedzy o autyźmie ze swojego punktu widzenia… autorka wielu książek i publikacji.

Co można osiągnąć?

Dzieci z autyzmem osiągają znaczny postęp w rozwoju edukacyjnym nawet po dwuletnim okresie nauczania (Baron-Cohen, Bolton, 1999). Te dzieci, u których postęp edukacyjny jest widoczny, dochodzą również do najlepszych rezultatów, chociaż również iloraz inteligencji w wieku pięciu lat jest ważnym czynnikiem rokującym ich osiągniecia. Oznacza to, że dzieci z autyzmem, u których iloraz inteligencji jest przeciętny lub powyżej przeciętnego, mogą jako dorośli uczyć się w szkołach wyższych i otrzymywać stopnie akademickie. Należy to jednak do rzadkości, a przykładem może być Temple Grandin, która uzyskała stopień doktorski w naukach rolniczych i napisała książkę o swoich osobistych doświadczeniach, jako osoby z autyzmem (Baron-Cohen).

Wśród pacjentów naszej pani doktor jest autystyczny reporter i historyk, na portalach społecznościowych spotkałam się z wieloma  osobami posiadającymi wyższe wykształcenie matematyczne, informatyczne bywają i doktoranci. Jednak początki edukacji tych osób bywały bardzo trudne – ale nie zniechęciło ich to, do podejmowania wyzwań. Wiele zawdzięczają swoim rodzicom i swojej wytrwałości. Niektórzy pracują w swoim zawodzie inni nie. Przyszłość zawsze będzie zagadką, czy dla takich czy dla innych dzieci. Ważne jest by podjęły solidną edukację w dobrych szkołach, czyli takich, które nie zaniżają poziomu i pomagają rozwijać ich wyjątkowe zainteresowania. Zawody jakie będą wykonywać zależą właśnie od tych wyborów. Myślę, że preferowane formy aktywności zawodowej przez te osoby, będą sprzyjać raczej samotnemu, indywidualnemu sposobowi pracy. Ale nigdy nie wiadomo…

Dzieci z autyzmem o normalnym poziomie wybierają  te przedmioty szkolne, które nie wymagają szerszych umiejętności społecznych, czyli komunikowanie się, prawdopodobnie dlatego, że nauka tych przedmiotów idzie im łatwiej. Mowa tu o matematyce, zajęciach praktycznych i muzyce. Podobnie ma się z przedmiotami, w których dzieci mogą posłużyć się często dobrą pamięcią w uczeniu się długich list faktów. Natomiast, zapoznawanie się z literaturą, wymagające interpretacji znaczenia intencji danej osoby, stwarza znaczne trudności dzieciom z autyzmem (Baron-Cohen, Bolton 1999).

Piotrek, uczniem II klasy ogólnodostępnego gimnazjum, wcześniej normalnej podstawówki –  ze zdiagnozowanym w 4 klasie autyzmem i „przepracowanym” wachlarzem dysfunkcji oraz problemów z mową (czytaj: Piotrek w spektrum). Dobrze przyswajał wiedzę z polskiego, angielskiego i matematyki. Ale plastyka była nie do przyjęcia – co w konsekwencji skutkowało słabszymi ocenami z geometrii. Przedmioty typu historia, czy przyroda są dla niego zmorą – ale czasami zaskakuje dobrymi ocenami. W wypracowaniach często wyraża zbyt dobitne opinie na dany temat, uparcie trzyma się swoich osądów – nie walczę z tym. Może zostanie politykiem – żart.

Jednak samodzielność przez cały okres szkoły podstawowej kulała. Siedziałam z nim nad lekcjami, wszystkimi przedmiotami bez wyjątku – byłam całodobowym asystentem w każdej dziedzinie. Pilnowałam niedokończonych na lekcji zadań, wydzwaniałam do znajomych matek by dowiedzieć się co było na zajęciach, co, gdzie uzupełnić i jak zmienił się plan np. na czwartek.  Odrabianie lekcji zaczynało się ok. godziny 17.00 a kończyło nawet o 23.00 – nie było lekko ale opłaciło się. Teraz jest bardziej samodzielny – daje radę z zadaniami/projektami. Idzie do przodu.

Teraz przyszedł czas na doszlifowanie umiejętności społecznych…

źródło: Dr Simon Baron-Cohen, dr Patrick Bolton „Autyzm Fakty”, KTA Oddział w Krakowie, Kraków 1999

Advertisements