foto z komórki Piotrka
foto z komórki Piotrka

W słowniku wyrazów obcych to : „łac. perceptio = ‚ujmowanie’, postrzeganie, rozpoznawanie zmysłami cech świata zewn.,odbieranie wrażeń. „[1]

Dlaczego dzisiaj o tym? Bo właściwie od tego powinnam zacząć pisać ten blog. Zła percepcja u osób z autyzmem jest główną przeszkodą w zrozumieniu świata. Wadliwa percepcja przeszkadza we wszystkich wykonywanych czynnościach albo nakazuje zaniechać właściwych, potrzebnych ruchów. Aby lepiej zrozumieć ten „stan” przytoczę cytat Katji Schrödinger, osoby z ASD . . .”Wyobraż sobie, że znajdujesz się w saunie. Masz na sobie gruby sweter z gryzącej wełny. Z sufitu świecą stadionowe reflektory. Podłoga jest z przezroczystego szkła i nie wiesz, czy to jeszcze podłoga, czy zaraz spadniesz. Ludzie w okół są zalani perfumami i zajadają się czosnkiem. Wszyscy wyglądają tak samo. Mówią coś jeden przez drugiego i ciężko ich zrozumieć. Tak to właśnie wygląda. Ale nie jestem pewna, czy to faktycznie błąd. Gdybym cały czas była człowiekiem, ale widziała w ciemności jak kot, widziała ultrafiolet jak owady i wyczuwała czyjeś ślady jak pies, czy byłby to błąd, czy może nadzwyczajne zdolności? Na pewno jest to niestandardowe odczuwanie bodźców, które utrudnia życie w społeczeństwie. Kiedy jestem sama i dostosuję światło, temperaturę, wywietrzę zapachy z pomieszczenia, potem włączę sobie film z napisami, to jest nawet w porządku. Główny problem to otoczenie o innych wymaganiach. Cóż, w końcu jesteśmy kosmitami . . .”[2]

Natomiast Claire Grant psycholożka z Francji w swojej książce o percepcji pisze tak: „U autystyków i osób z zespołem Aspergera mózg źle organizuje percepcję. (tu zwracając się do dzieci) Co to jest percepcja? To jest to, co postrzegamy. Informacja, którą otrzymujemy: to, co słyszymy, co widzimy, co czujemy, kiedy czegoś dotykamy skórą lub językiem. Kiedy widzimy jakiś przedmiot, mózg dostaje informację: oczy „mówią” mu, że widzą przedmiot, oczy „pokazują” przedmiot mózgowi. My rozpoznajemy przedmiot, widzimy jego formę, kolor, wiemy, jak się nazywa i do czego służy. Podobnie dzieje się ze wszystkimi percepcjami. Jeśli dotyka się mnie plastikowym przedmiotem, czuję, że jest to przedmiot twardy, zimny i być może mogę poznać, że jest plastikowy. Jeśli słyszę dźwięk, wiem, czy jest silny, czy nie. Poznaję, czy jest to hałas, czy muzyka lub wypowiedziane przez kogoś słowo. Kiedy wkładamy do ust jakąś potrawę, wiemy czy jest ciepła, czy zimna, słodka, słona, gorzka czy kwaśna, dobra czy niesmaczna. Jeśli jest to coś co już jedliśmy możemy nawet powiedzieć, co to jest. Każdorazowo gdy słyszymy, widzimy, czujemy, jemy, nasz mózg wykonuje pracę, aby rozpoznać to, co słyszeliśmy, widzieliśmy, czuliśmy czy smakowaliśmy. Może nawet połączyć te percepcje – wiemy, jaki kształt ma truskawka i co łączy się z tą formą: smak, kolor, zapach i budowa, to znaczy co się stanie, gdy zgnieciemy ją palcem, będzie miękka i wilgotna.

Mózg Aspergera ma trudności z połączeniem występujących razem doznań. Kiedy czuje truskawkę i ją widzi, nie wie, że z tym, co widzi, wiąże się zapach. Czuje zapach, a potem widzi truskawkę. Albo odwrotnie: widzi truskawkę, a dopiero potem może ją poczuć. Percepcje nie docierają razem, docierają do mózgu oddzielnie. Tak więc osoba z zespołem Aspergera źle rozpoznaje to, co odbiera.”[3]

Opisane powyżej „niestandardowe trudności” są główną przyczyną zaniechania właściwych działań skierowanych do małych dzieci dotkniętych autyzmem. One w przeciwieństwie do dorosłych nie opiszą nam co czują albo jak postrzegają rzeczywistość.

Trzeba dokładnie zrozumieć ich specyficzne trudności by „nauczyć ich życia”. Im więcej o nich wiemy, tym to życie bardziej się komplikuje. Jednak nie wolno poddać się temu prądowi, nie wolno zwątpić choć przez chwilę, że nie uda ich się „wyćwiczyć” i dostosować do naszego świata. Nie dam wam gotowego planu działania ani doskonałego przepisu na przyszłość, wiem jednak na pewno, że należy zacząć od normalnej szkoły bo tylko tam dziecko może  dostosować się do innych dzieci albo olać je i zająć się tym co je naprawdę interesuje matematyką czy biologią. Nieważne. Byle by nie było zamknięte w „przyjaznej” atmosferze szkółki specjalnej lub zintegrowanej gdzie prawdziwa rzeczywistość, która musi być brutalna redukuje się do sztucznej alternatywy świata – klosza z pod którego nigdy nie wyjdą jeśli dzisiaj nie poszerzymy im horyzontów. Jutro będzie za późno.

[1]- Magdalena Tytuła, Jacek Okramus, Słownik wyrazów obcych, Wydawnictwo Szkolne PWN Sp. z o. o., Warszawa – Bielsko- Biała 2010

[2]- Katja Schrödinger, „Koci Świat” czyli świat osoby ze spektrum autyzmu.

[3]- Claire Grand, „Autyzm i Zespół Aspergera”, Wydawnictwo; Studio EMKA, Warszawa 2012

Reklamy