Reklamy

Sobota, 14.11. 2015

Po zakupach.Wchodzimy do domu z paczkami jedzenia dla dzieciaków z wiadomej sieci. Rozkładam na stole. Chłopcy zatopieni w grach komputerowych nie zwracają na nas uwagi.

Stasiek wpatrzony w monitor: – Czuję ten piękny zapach frytek.

Ja: – To, co czujesz, to nie zapach tylko sztuczny aromat. Chemia dodawana do jedzenia by udawało jedzenie. Zatruwa nasz organizm. W domu, jak naprawdę gotujesz pachną warzywa i owoce… i zioła.

Stasiek: – Czyli śmierdzą


Skomentuj

Wpisy na stronie

  • Dzienniki: Gry komputerowe – moja opowieść

    Kolejne opowiadanie Piotrka w zeszycie od polskiego: Polecenie: Napisz krótkie opowiadanie (strona), w którym użyjesz m. in. wszystkich rodzajów liczebników i imiesłowów. Piotrek: Moja opowieść…

  • Dzienniki: Części mowy

    Piątek, 6.11. 2015 Wracając ze szkoły powtarzamy ze Staśkiem części mowy. – Stasiek, powtórz ostatni raz i mamy w weekend luz. – Rzeczownik, czasownik, przymiotnik, pierdziownik……

  • Edukacja, zasiłki, służba zdrowia czyli co nam PiS obiecało

    W najnowszej Polityce można znaleźć spis obietnic, które padły w kampanii prezydenckiej i parlamentarnej. Tu cytat Prezydenta Andrzeja Dudy: „Nie słuchajcie państwo tego, co opowiadają,…

  • Wyprawka szkolna – błędna kwota kryterium dochodowego

    Zgodnie z przyjętą w czerwcu przez rząd uchwałą pomocową w ramach programu „Wyprawka szkolna”, polegająca na dofinansowaniu zakupu podręczników i materiałów edukacyjnych (tj. książek pomocniczych,…