579674-family

Celem każdej nowej sytuacji jest zmotywowanie dziecka do przejęcia kontroli nad rozwiązaniem danego problemu. Jeśli odmawia ono jedzenia czegokolwiek innego poza kilkoma wybranymi produktami i marudzi, kiedy podajesz mu na talerzu coś nowego, pozwól mu wybierać, co chce jeść, pod warunkiem, że jest to w miarę zdrowe i niezbyt czasochłonne w przygotowaniu. Dziecko, które potrafi się porozumiewać, będzie ci mogło powiedzieć, dlaczego lubi określony rodzaj pokarmu. Jeśli kontroluje to, co je, sytuacja się oczyszcza i nie ma potrzeby udowadniania sobie nawzajem, kto ma rację. Wtedy możesz z empatią podejść do pozytywnych uczuć dziecka, wywołanych dzięki możliwości zdecydowania o tym, co je, a także do tego, jak trudno jest spróbować czegoś nowego (Greenspan, Wieder 2014).

Kroki

Wspólnie z dzieckiem podejmijcie wyzwanie dzieląc cały proces na maleńkie kroki. Możesz np. próbować podawać niewielką ilość nowych pokarmów co dwa lub trzy dni, np. mieszając je z czymś co dziecko lubi – dodając odrobinę warzyw do hamburgera lub piure ziemniaczanego. W kolejnym tygodniu albo przez kilka następnych dni dodawaj coraz więcej danego produktu albo wprowadź inny, nowy smak. To, co zrobisz, będzie zależało od jedynych w swoich rodzaju reakcji dziecka na bodźce, sposobu przetwarzania informacji oraz sposoby planowania i koordynowania czynności. Jak wiele czynności potrafi ono wykonać pod rząd, kiedy rozwiązuje jakiś problem? Czy umie trzymać łyżkę lub widelec w dłoni? czy potrafi nałożyć jedzenie na sztućce i włożyć je do buzi, czy musisz mu w tym pomagać?

Samolot

Jak dziecko reaguje na konsystencję i zapach nowych pokarmów. To ważne. Im bardziej nadwrażliwe jest na smaki, zapachy, konsystencje, tym wolniej należy wprowadzać nowe rodzaje jedzenia i tym sprytniej je przemycać w daniach, które dziecko akceptuje. Jeśli nie jest aż tak wrażliwe, ale zasadniczo boi się nowości, można działać nieco odważniej, robiąc trochę większe kroki. Jeśli problemem nie jest nowy smak, ale to, że dziecko jest rozproszone i pragnienie nowych bodźców, posiłki mogą się okazać sporym wyzwaniem. W takim przypadku konieczne może być wplatanie jedzenia w zabawę bardziej zorientowana na działanie. Np. samolot (widelec) unosi się w niebo i kiedy dziecko otwiera buzię, wpatrując się w samolot, musi wylądować. „Gdzie samolot wyląduje?” – zapytasz. „Wyląduje w twojej buzi!” To może nie być cicha zabawa, jaką wolałbyś odbywać przy stole, ale w końcu małymi krokami dojdziesz do tego, że dziecko nauczy się kontrolować poziom swojej aktywności, tak że będzie umiało siedzieć przy stole i spożywać posiłki razem z resztą rodziny […]

Wyznaczanie granic

Większość dzieci potrzebuje zdecydowanych wymagań, wytycznych i ograniczeń, ale nie mogą być one rodzajem kary, muszą się dzieciom kojarzyć z pozytywnymi konsekwencjami. Np. jeśli twoje dziecko siedzi przy stole i odmawia spróbowania nowego rodzaju jedzenia, to powinno dostać pozwolenie, by potem odejść od stołu i pobawić się nową zabawką, albo należy mu w nagrodę przeczytać dodatkową historyjkę przed snem, gdy zgodzi się na spróbowanie odrobiny nowego pokarmu. A wiec ograniczenia mają być dla dziecka motywacją do współpracy. Być może będzie się gniewać, że każesz mu próbować czegoś nowego choćby odrobinę, aby mogło dostać to, czego chce, ale jeśli zdecydowanie wymagasz, żeby to zrobiło, to pewnie w końcu się zgodzi. Jeśli dasz się wciągnąć w próbę sił, to przegrasz i równie dobrze możesz to odłożyć na inną okazję.

Bawienie się jedzeniem

[…] Zwykle nie należy zachęcać do bawienia się jedzeniem, ale jeśli jest ono nadwrażliwe na smak i zapach oraz odmawia próbowania pokarmów o nieznanej wcześniej konsystencji, pozwól mu najpierw pobawić się danym pokarmem. Pozwól mu na uczynienie z pokarmu części siebie, podobnie jak to robią niemowlęta. W końcu dziecko dojrzeje do tego, aby jeść ładnie i grzecznie, ale pozwól mu się najpierw przyzwyczaić do jedzenia przez dotykanie i wąchanie, a wtedy będzie je kosztowało z większą swobodą.

Jedzenie w szkole

[…] Od czasu albo w specyficznych sytuacjach niektóre dzieci z ASD w ogóle odmawiają jedzenia. Dziecko może nie jeść w szkole, mimo że w domu je normalnie. Jeśli zdarza się, że dziecko nie chce spożywać posiłków w konkretnym otoczeniu, to znaczy, że ucieka i zamyka się w sobie w tym otoczeniu. Asystent, nauczyciel lub rodzic, obecni w tym środowisku, powinni nawiązywać z dzieckiem interakcje, zaczynając od podstaw i idąc coraz dalej: zwracać uwagę dziecka, nawiązywać z nim kontakt pełen radości i przyjemności, zachęcać je do ciągłego strumienia komunikacji.

Pamiętaj, że jedzenie odbywa się za pomocą mięśni ust, co dla niektórych dzieci może być trudne. Takie dzieci muszą być zaangażowane i zmotywowane, zanim zaczną jeść. Jeśli dziecko jest przytłoczone przez otoczenie, to trzeba mu zapewnić indywidualne interakcje przez cały dzień, w innym wypadku będzie się wycofywać nie tylko podczas posiłków, ale także w czasie innych zajęć… ” (Greenspan, Wieder 2014). Powyższe wskazówki zaczerpnięte są z Metody Floortime.

źródło: Stanley I. Greenspan, Serena Wieder: Dotrzeć do dziecka z autyzmem…”, WUJ, Kraków 2014

 

 

 

Reklamy