20150429_070810
foto Piotrka

Gdyby mózgi dzieci autystycznych działały jak należy dzieci te nie miałyby żadnych problemów ani w kontaktach społecznych ani nie występowałyby u nich odmienne zachowania. Nie zostawia wątpliwości fakt, że przyczyn zaburzeń autystycznych trzeba szukać właśnie w mózgu a wszelkie możliwe terapie autyzmu powinny być nakierowane na „naprawę” wadliwie działającego mózgu. Możemy się sprzeczać czy „wadliwie” to właściwe określenie lepiej brzmiałoby „inne” – prawdą jest, niestety, że w mózgach tych osób znajdujemy wiele nieprawidłowości. Czynnikiem powodującym zaburzenia autystyczne u mojego syna była zwykła żółtaczka – tak, – podwyższony poziom bilirubiny uszkodził analizatory korowe – bilirubina podziałała jak trucizna dla mózgu. Z czasem deficyty rozwojowe zaowocowały autyzmem. Dla mnie te klocki układają się w jedną możliwą układankę, że – autyzm to uszkodzenie mózgu ale jak i przez co powstaje –  pozostaje indywidualną zagadką. Ale by żywi nie tracili nadziei w roku 1881 niejaki H. Munk próbował wyjaśnić zjawiska powrotu utraconych funkcji mózgu. Munk twierdzi, że funkcje utracone w wyniku uszkodzenia mózgu „zostają przejęte przez inne obszary mózgu, których zadania mogą zostać „poświęcone” na rzecz możliwości wypełnienia roli obszarów uszkodzonych.” [1]

„Zakłada się, że u wszystkich dzieci z autyzmem występuje pewne (choćby bardzo niewielkie) uszkodzenie mózgu. Gdy nie można stwierdzić żadnego uszkodzenia zakłada się , że dzieje się tak dlatego, ponieważ nasze metody badania mózgu są wciąż zbyt mało precyzyjne. Uważa się, że uszkodzenie, czy to stwierdzone, czy domniemane, powoduje autyzm.” [2] ” Rodzice często powątpiewają, czy ich dziecko ma jakiekolwiek uszkodzenie mózgu, ponieważ wygląda ono tak normalnie. Jak zobaczymy, ów pogląd o uszkodzeniu mózgowym jest powszechnie utrzymywany, ponieważ w wielu przypadkach stwierdzono nieprawidłowości. Oto dowody:

Badania pośmiertne

Badania pośmiertne ujawniły nieprawidłowości w różnych obszarach mózgu u różnych dzieci i osób dorosłych z autyzmem. Nieprawidłowości zostały stwierdzone w wielu obszarach, zazwyczaj albo w płatach czołowych (odpowiedzialnych m.in. za planowanie i kontrolę), albo w układzie limbicznym (odpowiedzialnym, m.in. za regulację emocji), albo w pniu mózgu i w czwartej komorze mózgu, albo też w móżdżku (odpowiedzialnym m.in. za koordynację ruchową). – Nie stwierdzono żadnej nieprawidłowości w którymkolwiek tych badań pośmiertnych i pozostaje wciąż niepewność, które nieprawidłowości są specyficzne raczej dla autyzmu niż dla towarzyszącego mu upośledzenia umysłowego, czy ( w niektórych przypadkach) epilepsji.”[3]

Zdjęcia warstwicowe mózgu

„Istnieje wiele technik opracowanych w celu uzyskiwania zdjęć warstwicowych mózgu. Są to: CAT (Tomografia komputerowa), MRI (Rezonans Magnetyczny), PET (Tomografia Emisji Pozytronów) oraz SPET (Tomografia Emisji pojedynczego Fotonu).Wszystkie wymienione techniki zastosowano w badaniach nad autyzmem. Stwierdzenia tych badań można ująć w niezwykle szerokim zakresie, a mianowicie nieprawidłowości u różnych dzieci stwierdzono w wielu różnych częściach mózgu. I podobnie jak to miało miejsce w badaniach pośmiertnych, można powiedziedzieć, że nie istnieje żaden wyraźny dowód na ściśle określoną nieprawidłowość, występującą tylko w autyzmie, jak również i w innych stanach. W jednym z najnowszych badań prowadzonych w Kalifornii przy zastosowaniu skanera MRI stwierdzono nieprawidłowość w móżdżku u wielu (lecz nie u wszystkich) dzieci i osób dorosłych z autyzmem. Podobne nieprawidłowości w móżdżku zaobserwowano również u osób z zespołem kruchego chromosomu X. Ponieważ zespół ten jest czasami związany z autyzmem, stwierdzenie podobnych problemów w tych dwóch stanach może być bardzo istotne. Nieprawidłowości w móżdżku, uchwycone przez wykonanie zdjęć warstwicowych mózgu niektórych osób z autyzmem, są najbardziej widoczne w tej części móżdżku, która jest znana jako płaciki robaczkowate. Płaciki wyglądają na mniejsze w przypadku autyzmu. Ostatnio wysuwa się przypuszczenie, że owe płciki mogą odgrywać rolę, m.in. w kontroli uwagi” [4]

Elektryczna aktywność mózgu

„Istnieje wiele metod badania sposobu działania układu nerwowego. Większość tych metod polega na pomiarze sygnałów elektrycznych emitowanych przez mózg i jego nerwy podczas ich funkcjonowania. Najbardziej znaną metodą pomiaru aktywności elektrycznej mózgu jest EEG (elektroencefalogram). Stosując EEG (podłączenie przewodów do czaszki) naukowcy badają elektryczną aktywność mózgu u osób z autyzmem. I tak samo, jak w badaniach pośmiertnych i z wykorzystaniem zdjęć warstwicowych, nie stwierdzono żadnej jednoznacznej nieprawidłowości. EEG stosuje się również w ocenie epilepsji. Epilepsja występuje u niewielkiej liczby osób z autyzmem.

Gdy mózg odbiera światło lub dźwięk, odpowiada on ściśle określoną dawką aktywności elektrycznej, którą można zmierzyć. Owa odpowiedź nazywa się potencjałem towarzyszącym wydarzeniu. Pomiar ten u dzieci z autyzmem ujawnia nieprawidłowości w procesie przetwarzania przez mózg nowych, nieznanych im dotąd dźwięków. To odkrycie można powiązać z obserwacją, że niektóre dzieci z autyzmem czasami zakrywają uszy, jak gdyby chciały zablokować dźwięki lub zmienić ich jakość. Rzuca ono również światło na nietypowe funkcjonowanie centrów słuchowych mózgu. Związek ten należy jeszcze przebadać.

Chemia mózgu

Jedyną substancją chemiczną, której występowanie zostało wyraźnie stwierdzone w nieprawidłowych stężeniach w mózgu w autyzmie jest serotonina. Jest to neurotransmiter czyli substancja chemiczna odpowiedzialna za przekazywanie sygnałów w komórkach nerwowych. Stwierdzono, że u 30 – 50% dzieci z autyzmem poziom serotoniny we krwi jest nieprawidłowo wysoki. Nie wiadomo dokładnie, dlaczego się tak dzieje. U dzieci z upośledzeniem umysłowym jako wyłącznym stanem, serotonina może być także podwyższona.

Teoria płatu czołowego w autyzmie

Ostatnio zaproponowano nową teorię autyzmu, według której za wiele psychologicznych cech autyzmu odpowiedzialne są nieprawidłowości w płatach czołowych mózgu, ponieważ pacjenci z uszkodzeniami w płacie czołowym mózgu, często przejawiają się podobne deficyty psychologiczne. Teorii tej poświęca się obecnie nowe badania naukowe.” [5]

Podsumowując dr Simon Baron- Cohen i dr Patrick Bolton przypominają, „że przy użyciu różnych technik, u wielu dzieci z autyzmem stwierdzono występowanie cech, które sugerują, że rozwój ich mózgu jest nieprawidłowy. Ponieważ jednak nie znaleziono żadnej specyficznej nieprawidłowości, leżącej u podstaw wszystkich przypadków autyzmu, pojawiło się wiele nowych kierunków poszukiwań . . .” [6]

I bądź tu człowieku mądry –  najpierw twierdzą, że wiedzą a później twierdzą, że może kiedyś będą wiedzieć. Ot cała filozofia autyzmu – wiem – że, nic nie wiem.

[1]- Aneta R. Borkowska, Łucja Domańska, „Neuropsychologia kliniczna dziecka”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007

Advertisements