milk-518067_640

Niedawno natknęłam się na jakimś blogu na artykuł o dietach –  autorka pisała, że wszystkie dotychczas znane diety, już dawno zostały podważone, zwłaszcza mity o piciu hektolitrów wody, jedzeniu co dwie godziny oraz braku potwierdzenia dobrego wpływu mleka krowiego na dietę dzieci i dorosłych, później padło nazwisko Fuhrman. Dr Fuhrman słusznie podważa rolę nabiału w diecie dziecka. Już dawno wiadomo, że mleko nie tylko utrudnia trawienie ale zwyczajnie szkodzi. Laktoza zawarta w mleku krowim jest świetną pożywką dla bakterii, wirusów, grzybów…

Dieta Fhurmana jest bardzo prosta i logiczna a mianowicie: wyeliminować nabiał i mięso – a za podstawę piramidy żywieniowej uznać warzywa i owoce, najlepiej jak najmniej przetworzone. Swoją teorię popiera badaniami.

Mleko

„Główną przyczyną nietolerancji pokarmowych u dzieci są produkty nabiałowe. Duża grupa maluchów ma uczulenie na mleko krowie, którego spożycie powoduje u nich zatkanie nosa i infekcje uszu. Białko zawarte w krowim mleku to najczęstsza przyczyna alergii u dzieci. Laktozy nie toleruje 70% maluchów rasy czarnej, 90% rasy żółtej, a także 50% małych Latynosów.

Aż połowa zawartości kalorycznej krowiego mleka, przeznaczonego przez przyrodę dla szybkorosnących cieląt, pochodzi z tłuszczu. Z niego właśnie wyrabia się sery i masło. Amerykanie bardzo zachęcają swoje dzieci do jedzenia tych produktów, żyją bowiem w przekonaniu, że są szczególnie zdrowe. Cóż, pół wieku agresywnej reklamy przemysłu mleczarskiego zrobiło swoje ale fakty dotyczące prawdziwego wpływu nabiału na zdrowie, w tym na zdrowie dzieci, są odmienne od tego, co się mówi w reklamach.

Rak i odporność

Literatura naukowa wskazuje nie tylko na związek między znaczącym spożyciem produktów o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych (czyli nabiału) a rakiem, lecz także i wieloma innymi chorobami. Jeśli wiec chce się zapewnić dziecku większą odporność na choroby, należy koniecznie ograniczyć udział produktów mlecznych w jego diecie. Nabiał należy jeść w niewielkich ilościach albo wręcz w ogóle.

Cukrzyca młodzieńcza

Jedną z najważniejszych chorób, do których prowadzi zbyt duże spożycie nabiału, jest cukrzyca młodzieńcza (typu I, insulinozależna). Wyniki przeprowadzonego w kilku krajach badania dotyczącego konsumpcji mleka krowiego przez dzieci wskazują na związek między jego spożyciem a zachorowalnością na cukrzycę typu I (Dahl-Jorgensen K., JonerG.,Hansen K.F., 1991). Im większa konsumpcja mleka i jego przetworów w danym kraju, tym więcej przypadków zachorowań na cukrzycę insulinozależną (dzecięcą). Wielu badaczy dopatruje się szczególnie silnego związku między zachorowalnością na tę chorobę a konsumpcją mleka krowiego we wczesnym dzieciństwie, jeszcze przed ostatecznym ukształtowaniem się układu pokarmowego.

Pogląd dotyczący wpływu spożycia mleka krowiego na częstotliwość zapadania na cukrzycę typu I opiera się na założeniu, że organizmy dzieci spożywających nabiał wytwarzają przeciwciała (immunoglobuliny) zwalczające białko zawarte w mleku, a przeciwciała te wchodzą w reakcje z komórkami beta wysepek Langerhansa (znajdujących się w trzustce gruczołów wytwarzających insulinę), a następnie je niszczą. Badania wykazały, że dzieci z cukrzycą insulinozależną mają zastanawiająco wysoki poziom przeciwciał  białek mleka (Savilahti E., Saukkonen T. T., Virtala E. T. i in. , 1998). Istnieje teoria, wedle której to jakaś wirusowa choroba jest odpowiedzialna za tak intensywną odpowiedź układu odpornościowego u dzieci spożywających mleko.

Należy dodać, że związek między konsumpcją mleka krowiego a zachorowalnością na cukrzycę zdają się potwierdzać badania, z których wynika, iż dzieci w ciągu pierwszych 3 miesięcy życia karmione mieszankami mlecznymi były o 52% bardziej zagrożone zapadnięciem na tę chorobę niż ich rówieśnicy nieotrzymujący mleka” (Fuhrman, Zdrowe dzieciaki, 2013).

Osteroporoza i złamania kości

„Złamania szyjki kości udowej i osteroporoza, czyli zrzeszotnienie kości, zdarzają się częściej w populacjach, w których spożywa się dużo nabiału, a tym samym na ogół dostarcza się organizmowi dużo wapnia. Na przykład Amerykanki piją 30 – 32 razy więcej mleka krowiego niż mieszkanki Nowej Gwinei, a jednak 47 razy częściej łamią kości udowe […]

Czy oznacza to, że picie krowiego mleka powoduje osteroporozę?

Z pewnością powyższe wyniki badań podważają natrętny reklamowy przekaz od amerykańskiej Narodowej Rady ds. Nabiału (National Dairy Council), jakoby picie krowiego mleka zapobiegało osteroporozie. „Badanie Stanu Zdrowia Pielęgniarek”, w którym wzięło udział 121 701 kobiet w wieku 30-55 lat w chwili rozpoczęcia wywiadów, tj. w 1976 roku, przyniosło następujące ważkie odkrycie: dane nie potwierdzały, że spożycie mleka chroni przed złamaniami szyjki kości udowej lub przedramienia. Przeciwnie, u kobiet, które piły dziennie 3 lub więcej porcji mleka, złamanie szyjki kości udowej zdarzało się nieco częściej niż u tych, które mleka nie piły lub piły go niewiele […]

Najlepsze dla kości są warzywa i owoce

Warzywa liściaste, rośliny strączkowe, tofu, ziarna sezamu, a nawet pomarańcze zawierają mnóstwo łatwo przyswajalnego wapnia, które nie przysparza organizmowi takich kłopotów jak nabiał. Pamiętajmy, że lepiej przyswajamy wapń, a nawet nie potrzebujemy go pobierać tak dużo, jeżeli nasza dieta nie zawiera zbyt dużo produktów pochodzenia zwierzęcego ani bogatych w sód, cukier i kofeinę.

Warzywa liściaste – przyswajalność wapnia

Wiele warzyw liściastych stanowi źródło wapnia przyswajalnego w co najmniej 50%, podczas gdy dla mleka przyswajalność wapnia wynosi około 32% (Weaver CM, 1999). Ponadto ponieważ białka zwierzęce wzmagają wydalanie wapnia z moczem, ostateczna przyswajalność wapnia roślinnego jest jeszcze wyższa. A wszystkie warzywa liściaste są bogate w wapń” (Fhurman, 2014).

źródło: Dr Joel Fhurman „Zdrowe dzieciaki” Varsovia, Warszawa 2013 i Furhman „Jeść by żyć”, Varsovia, Warszawa 2014

Reklamy