Reklamy

Po jakiejś wizycie nasza pani psychiatra spytała:- Co robiliście, że Piotrek tak ładnie mówi? Dzieci z jego schorzeniem nie mówią wcale.- Ćwiczyliśmy odpowiedziałam nieśmiało.

Ćwiczyliśmy, ćwiczyliśmy, ćwiczyliśmy! W dzień, po lekcjach, kosztem lekcji, u neurologopedki i bez niej, w weekendy , prywatnie i na fundusz bez przerwy, przy zabawie, w kościele, na spacerze, po zajęciach … do bólu.

Może gdybyśmy wiedzieli, że to autyzm zaprzestalibyśmy wszelkich działań. Piotrek by nie mówił. Poszedłby do specjalnej szkoły . Dukał sobie niezrozumiale pod nosem . Ja bym nie miała nerwicy a w kieszeni zaoszczędzone kilka tysięcy. On by sobie już tylko grał w swój ukochany komputer i nie musiał odrabiać lekcji.

Niewiedza lekarstwem medycyny . . .


Skomentuj

Wpisy na stronie

  • Wirus to nie choroba

    Andreas Moritz w swojej książce pt. Szczepienia pełne kłamstw, stara się wyjaśnić czym właściwie są wirusy, myślę, że jego spostrzeżenia zainteresują wszystkich. Wirus to nie…

  • Edukacja domowa – unschooling

    Edukacja domowa – unschooling

    Edukacja domowa – unschooling

  • Zadanie domowe – ASD

    Zadanie domowe – ASD

    Zadanie domowe – spektrum autyzmu

  • Dzienniki: spowiedź

    Niedziela 27.09. 2015 Pod kościołem. Wyjątkowo, ja z Piotrkiem i Staśkiem. Zwykle J. ma dyżur w niedzielę i to on z nimi chodzi, do mnie należą…