017665082

„Według przepisów zależy to od decyzji dyrektora szkoły. W prawie oświatowym wyraźnie zaznaczono, że dyrektor ma uwzględniać indywidualne potrzeby rozwojowe i edukacyjne oraz możliwości psychofizyczne uczniów niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie oraz zagrożonych niedostosowaniem.

Podstawa prawna: ustawa 4,5,6 par. 7 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 24 lipca 2015 r. w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym (Dz. U. 2015 poz. 1113).

Według wspomnianych przepisów osoba wspomagająca dziecko niepełnosprawne może uczestniczyć w zajęciach dydaktycznych, prowadzonych przez nauczycieli, w miarę potrzeb. Zakres obowiązków tych osób ustala dyrektor placówki.

Taka sytuacja prawna jest niekiedy myląca dla rodziców, którzy posyłają swoje dzieci do oddziałów integracyjnych, przekonani, że przez wszystkie lekcje w klasie będzie pracowało dwóch nauczycieli. Niestety po rozpoczęciu roku okazuje się, że po dwóch godzinach nauczyciel wspomagający wychodzi z lekcji. Wnioskowaliśmy do MEN (Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z ukrytymi niepełnosprawnościami im. Hansa Aspergera – Nie-Grzeczne Dzieci: wszystkojasne.waw.pl) o uregulowanie tej sprawy, niestety bez skutku.

W praktyce samorządy usiłują niekiedy poczynić „oszczędności” na obecności nauczyciela wspomagającego i wprowadzają limity czasu pracy pedagogów wspomagających w klasach. Należy stanowczo reagować w sytuacjach, kiedy ze względu na brak nauczyciela wspomagającego na niektórych „mniej ważnych” zajęciach, jak np. muzyka,  angielski czy wf, nakłania się rodziców, by dziecko niepełnosprawne w nich nie uczestniczyło. Te zajęcia są częścią podstawy programowej, którą każdy uczeń w normie intelektualnej i z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim powinien zrealizować.

Sytuacja ta jest szczególnie częsta i jednocześnie szczególnie przykra, gdy chodzi o wycieczki i wyjazdy (zielone szkoły). Zniechęcanie rodziców uczniów niepełnosprawnych do udziału ich dziecka w takich zajęciach, a także grożenie, że pozbawionemu odpowiedniego wsparcia niepełnosprawnemu dziecku może stać się krzywda, jest dyskryminacją osoby niepełnosprawnej, a w odniesieniu do zajęć i wyjazdów, które odbywają się w ramach lekcji, także łamaniem konstytucyjnej zasady równości w dostępie do edukacji. Takie sytuacje są również sprzeczne z zapisami prawnymi, regulującymi organizację wycieczek szkolnych, zgodnie z którymi powinny być one dostosowane nie tylko do wieku i zainteresowań uczniów, ale również do ich stanu zdrowia i możliwości fizycznych.

Podstawa prawna: par. 5 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 8 listopada 2001 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki”.

źródło: wszystkojasne.waw.pl

 

 

Advertisements