dużo rybek
foto z komórki Piotrka

Dlaczego tak się dzieje? Wciąż usiłuję znaleźć odpowiedź. A mój autystyczny syn z przekorą twierdzi, że on nie ma żadnych problemów ani z komunikacją, ani z postrzeganiem, mało tego, twierdzi, że to wszystko bzdury a on jest okazem zdrowia i to ja w kółko ja się czepiam i wymyśliłam mu na dodatek jakiś „autyzm”, którego on nie posiada. Dlaczego o tym wspominam; nie dalej jak trzy miesiące temu Piotrek przyszedł z gimnazjum z opatrzoną ręką. Gdy spytałam co się stało? Odpowiedział, że „Miłosz rozciął mu dłoń okularami” ?! Po czym Piotrek wyciągnął ze swojego plecaka pudełeczko i mi je wręczył mówiąc a -„to musisz szybko naprawić”. Otworzyłam pudełko, w środku były okulary niejakiego Miłosza wyglądające jakby przejechał po nich czołg a na nich złożona karteczka z numerem telefonu do rodziców poszkodowanego. Pierwsza moja reakcja to dławienie śmiechu, później duma, że wreszcie komuś przywalił bo przeważnie sam obrywał no ale nie mogłam nie zapytać o szczegóły. Piotrek! Jak to się stało?! – „przezywał mnie i cały dzień pokazywał fuck-i za plecami. Dałem mu „placka” a on rozciął mi okularami rękę. To wszystko jego wina . . . Przez niego leciała mi krew. . . ” Stanęło na tym, że to Miłosz zaatakował go okularami.

Wracając do komunikacji  znowu muszę sięgnąć do źródeł, a najprościej tłumaczy to zjawisko Claire Grand, bo w swojej książce zwraca się do dzieci autystycznych i to właśnie im tłumaczy zawiłe aspekty tych zaburzeń, czyli jak mawiał klasyk z chłopskiego na nasze:

„Komunikować się to mówić pewne rzeczy, słuchać innych i im odpowiadać. Istnieją różne sposoby komunikowania się. Można komunikować się za pomocą słów, spojrzeń gestów, wyrazu twarzy(mamy twarz smutną lub zadowoloną) i nawet pewnym sposobem wzdychania, który może przykładowo wskazywać, że jesteśmy zniecierpliwieni lub na odwrót uspokojeni.

Problem komunikowania się jest jednym z najpoważniejszych problemów autystyków i osób z zespołem Aspergera. Podobnie jak dziecko autystyczne dziecko z zespołem Aspergera ma problemy w komunikowaniu się, rozmawianiu z innymi, powiedzeniu im czegoś za pomocą słów lub wyrazu twarzy. Ale te trudności są dużo mniejsze niż w przypadku autystyka.

W przeciwieństwie do autystyka dziecko z zespołem Aspergera nie jest zamknięte w swoim świecie, chce się komunikować, ale nie wie, jak to zrobić. U autystyków i dotkniętych zespołem Aspergera trudności w nawiązywaniu kontaktów są po części powodowane przez agnozję, czyli niezdolność do rozpoznawania twarzy i rozumienia wyrazu twarzy. Podobnie jak dziecko autystyczne Asperger widzi świat w detalach i oddzielnych frgmętach. Kiedy patrzy na czyjąś twarz, widzi nos, oczy, usta, ale nie jest w stanie złożyć tych elementów w całość, aby zobaczyć całą twarz. Dziecko Asperger poznaje osobę, którą zna, dzięki jej głosowi i sposobowi poruszania się, nie zaś patrząc na jej twarz. Niekiedy nie rozpoznaje któregoś z rodziców na zdjęciu lub jeśli ten siedzi nieruchomo i nie mówi. Ma również wiele trudności z rozpoznaniem osób, które widuje rzadko.

Dziecko Asperger nie jest również w stanie rozpoznawać wyrazów twarzy: zadowolenia, smutku, zaskoczenia, złości. Nie może wiedzieć, czy obca osoba będzie miła, czy zamierza być złośliwa. Nie przewidzi, czy obcy będzie wobec niego dobry, czy też zrobi mu krzywdę. Nie może wiedzieć, czy jest bezpieczny, co jest bardzo niepokojące i sprawia, że obawia się wszystkich.

Nie może postawić się w sytuacji innej osoby, wyobrazić sobie, co ona odczuwa, co myśli i tym bardziej jak mogłaby się zachować. Brak mu empatii.” [Autyzm i Zespół Aspergera, C. Grand]

„Dziecko Asperger   powinno nauczyć się rozpoznawać uczucia i emocje tak jakby to był język obcy. Powinno nauczyć się poznawać i rozumieć wyraz twarzy, ton głosu, różnego rodzaju westchnienia, milczenia. Niektórym trzeba będzie wielu lat, by dojść do poznania podstawowych emocji, rozpoznawania ich u siebie i u innych. Niekiedy należy poczekać, aż dziecko będzie miało 8 lub 10 lat, aby usłyszeć je mówiące, że lubi lub nie lubi czegoś albo że chciałoby coś zrobić. Ten brak zdolności zrozumienia ludzkich emocji i ich wyrazu uniemożliwia dziecku Aspergerowi wiedzę o tym, jak porozumiewać się z innymi, zwłaszcza z dziećmi w swoim wieku. Z dorosłymi przychodzi to łatwiej, ono mówi o sprawach, które je pasjonują. Dorosły słucha i zachęca do dyskutowania. Może przystosować się do dziecka zespołem Aspergera (ASD, autysty…), ale dla dzieci jest to trudniejsze.

Tak więc ponieważ komunikowanie się z innymi i zrozumienie ich to zbyt trudne zadanie, dzieci z zespołem Aspergera wolą często pozostawać same.”… [Claire Grand, Autyzm i Zespół Aspergera, wydawnictwo Studio Emka, Warszawa 2012r]. Dodam od siebie nie pierwszy to już raz, że autysta powinien uczyć się w normalnej szkole. Jest ich już tylu, że nauczyciele będą zmuszeni się do nich dostosować.

Reklamy