mężczyzna-podczas-badania-815x450

„Jeśli kobieta zachorowała na cukrzycę we wczesnej ciąży, u jej dziecka rośnie ryzyko autyzmu” – takie badania opublikowano w kwietniu na łamach „Journal of the American Medical Associaton”. Uwzględniono w nich ponad 320 tys. dzieci u rodzonych w Kalifornii Południowej między 1995 a 2009 r. Ich losy śledzono średnio przez 5,5 roku. Schorzenia ze spektrum zaburzeń autystycznych (ASD; w tym autyzm i zespół Aspergera) stwierdzono u około 3400 dzieci. Okazało się, że cukrzyca ciążowa, pojawiająca się przed 26 tygodniem u kobiet, które nigdy nie zmagały się z cukrzycą, miała z tym jakiś związek. Podwyższony poziom cukru we krwi matki zwiększał u potomstwa ryzyko pojawienia się ASD o 63% w porównaniu z kobietami, u których ani przed ciążą, ani w ciąży nie zdiagnozowano cukrzycy. Gdy uwzględniono inne czynniki mogące mieć na to wpływ – matczyny wiek, edukację przychody, poprzednie ciąże, pochodzenie etniczne, płeć dziecka – wyniki się nieco zmieniały, ale związek nadal pozostawał wyraźny. Wczesna cukrzyca ciążowa zwiększała ryzyko ASD u dzieci o 42%. Na ASD nie miała wpływu cukrzyca typu 2 występująca już przed ciążą. Być może dlatego, że kobiety przyjmowały odpowiednie leki regulujące poziom cukru we krwi.

Oczywiście wyniki nie oznaczają, że autyzm jest powszechny u dzieci kobiet z cukrzycą ciążową. Średnio na tysiąc matek z takim schorzeniem we wczesnej ciąży przypadało bowiem siedem porodów dzieci z ASD.

Dokładnie nie wiadomo, dlaczego cukrzyca ciążowa mogłaby wpływać na ASD. Wczesna ciąża to jednak okres krytyczny dla rozwoju mózgu. Trzeba pamiętać, że u potomstwa matek z cukrzycą mogą występować różne wady rozwojowe, np. serca, nerek, układu nerwowego, przewodu pokarmowego (OOŚ) artykuł „Wiedza i życie” czerwiec 2015 nr 6 (966).

Piszę o tym, ponieważ, druga moja ciąża była właśnie ciążą cukrzycową. Żeby bardziej pogmatwać – z niej urodził się zdrowy chłopiec. Natomiast z  pierwszej ciąży – całkowicie prawidłowej, bez jakichkolwiek komplikacji urodził się Piotrek z ASD, któremu poświęcam ten blog. Jestem zwolenniczką tezy, że wiele dróg prowadzi do autyzmu. Wiem też,że nie należy trzymać się kurczowo tylko jednej. Wszystkie prowadzą jednak do uszkodzeń mózgu w wyniku zaburzeń rozwojowych . . . ale i w tej kwestii można się sprzeczać.

Advertisements