Kac socjalny

Mam taki stan często gdy przebywam za długo
z ludźmi.
Nie znaczy to, że nie lubię ludzi.
Ja kocham ludzi.

Wyglądam na extro – jestem intro.
Muszę odreagować każde spotkanie towarzyskie.
Tyle jest rzeczy do opowiedzenia, że czasem nie mogę się wysłowić. Słowa są dla mnie ważne, więc staram się dobierać je zgodnie z moją estetyką wypowiedzi.
Taka jakość kosztuje mnie utratą ogromnej energii.

Posiadam niesamowita charyzmę i pozytywną energię, którą eksploatuje przy każdej relacji.
Dlatego nie akceptuje bylejakości. Oddaje się w 100 procentach w tej bliskości.

Czuję się wtedy jak po dużej dawce alkoholu.
Upijam się ludźmi.
Kręci się w głowie.
Tracę kontrolę.
I nie umiem powiedzieć „dosyć …wychodzę”
„Więcej – nie piję „

Po spotkaniach czuję się wyczerpana.
Pozytywnie. Muszę odreagować. Odpocząć.
Przeanalizować.
Lubię naturę i ruch. Wprawiam wtedy moje ciało w pewien rytm, który pozwala na balans.
Między moimi czynnościami życiowymi.

I wracam do siebie.
I tak do następnego razu.

AspieZaklinaczka
Sylwia N.Baginska

#mikilittleaspie

#asd

#aspiezaklinaczka

#aspiepozytywni

https://m.facebook.com/www.mikilittleaspie/photos/a.1697979167098487/2425024467727283/?type=3&sfnsn=mo

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s