niegrzeczne_2

Nowe rozporządzenie określające zasady kształcenia niepełnosprawnych dzieci i uczniów zostało podpisane 24 lipca. Wprowadza zmiany, o których eksperci mówili od dawna. Jednym z głównych problemów była dotychczas kwestia zatrudnienia dodatkowego pedagoga dla niepełnosprawnego ucznia, który uczęszcza do szkoły ogólnodostępnej. Do tej pory decyzję w tej sprawie podejmowały samorządy i często odmawiały takiego wsparcia, tłumacząc się brakiem pieniędzy. Od przyszłego roku w przypadku dzieci z autyzmem, zespołem Aspergera czy z niepełnosprawnością sprzężoną (dwie i więcej niepełnosprawności na raz), którym poradnia zaleci takie wsparcie, zgoda samorządu na zatrudnienie dodatkowego nauczyciela nie będzie wymagana.

– To wielki krok ku edukacji włączającej. Do końca nie wierzyłam, że takie rozwiązanie zostanie wprowadzone – mówi Agnieszka Niedźwiedzka, ekspert w projekcie „Wszystko Jasne”, który prowadzi Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z Ukrytymi Niepełnosprawnościami „Nie-Grzeczne Dzieci”.

Szkoły położą większy nacisk na integrację

Kolejna dobra wiadomość dotyczy zajęć rewalidacyjnych dla dzieci niewidomych, niesłyszących, autystów i dzieci z zespołem Aspergera. Dokument precyzuje, czego dokładnie mają się uczyć na takich zajęciach, bo wcześniej zdarzało się, że szkoły błędnie interpretowały zalecenia i np. zamiast uczyć autystę komunikacji z rówieśnikami, wysyłały go do logopedy, żeby uczyć wymowy głosek, choć dziecko nie miało wady wymowy. Zgodnie z nowym rozporządzeniem niewidomi uczniowie mają uczyć się Breille’a, niesłyszący języka migowego, a autyści i dzieci z ZA  – rozwijać umiejętności społeczne i komunikacyjne.

Nowy program nakazuje też szkołom i przedszkolom kłaść większy nacisk na integrację, a także na współpracę z rodzicami m. in. informować ich o terminie posiedzenia, na którym będzie opracowywany indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny dla ich dziecka.

Ponadto nowe rozporządzenie daje samorządom możliwość prowadzenia klas integracyjnych z mniejsza liczbą niepełnosprawnych uczniów, niż zapisano w rozporządzeniu MEN. Obecnie limit wynosi od trzech do pięciu uczniów w zależności od ilości dzieci pełnosprawnych w klasie. Wcześniej jeżeli w ciągu roku liczba dzieci niepełnosprawnych w klasie się zmniejszała, samorząd musiał ją zamknąć. Od września nie będzie takiego obowiązku.

Niektóre dzieci znowu zostały na lodzie

Ale rozporządzenie ma też minusy. Jeden z głównych dotyczy dzieci z całościowym zaburzeniem rozwoju, u których najczęściej, z racji wczesnego wieku,w momencie diagnozowania nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy mają autyzm, autyzm atypowy czy zespół Aspergera. Jak tłumaczy Niedźwiecka, takie dzieci, choć czasami słabo mówią i mają problemy z komunikacją z otoczeniem, nie dostają orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego. Nie mogą więc uczęszczać do przedszkoli specjalnych, choć dla niektórych z nich byłby to najlepszy wybór. W przedszkolu ogólnodostępnym nie mogą liczyć na pomoc dodatkowej osoby.

Niektórzy rodzice sami zatrudniają takiego nauczyciela, ale to koszt przynajmniej 1,5 tys. zł miesięcznie – mówi Niedźwiedzka. Eksperci projektu „Wszystko Jsane” od dawna korespondują w tej sprawie z MEN. We wrześniuub. roku minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska zadeklarowała, że „w najbliższym czasie zmieni rozporządzenie”. Nowe przepisy miały być gotowe do końca 2014 r., ale tak się nie stało. Również w nowym rozporządzeniu o dzieciach z CZR nie ma ani słowa. „Wszystko Jasne” przypominało o tym w swoich uwagach złożonych podczas konsultacji publicznych. Bez rezultatu.

Zdaniem ekspertów projektu „Wszystko Jasne” w rozporządzeniu brakuje też zapisu, który regulowałby godziny obecności nauczyciela wspomagającego w klasach integracyjnych. – W niektórych miastach tacy nauczyciele znikają po dwóch, trzech godzinach, a tak być nie powinno, bo dziecko niepełnosprawne potrzebuje pomocy na wszystkich zajęciach. Według nas rozporządzenie powinno określać, że nauczyciel wspomagający ma być w klasie zawsze wtedy, kiedy są lekcje – podkreśla Niedźwiedzka.

MEN: Potrzebne są badania, konsultacje

Zapytaliśmy MEN, dlaczego nie uwzględniło w rozporządzeniu postulatów dotyczących dzieci z CZR. W odpowiedzi resort pisze, że takie zmiany muszą zostać poprzedzone „pogłębionymi analizami i konsultacjami”, a także zmianami przepisów w ustawie o systemie oświaty.

MEN dodaje, ze podjęło prace nad nową koncepcją kształcenia uczniów niepełnosprawnych, przeprowadzając w 2015 r. konsultacje publiczne na ten temat. „W ramach tych prac analizowane są również kwestie kształcenia dzieci i młodzieży z całościowym zaburzeniem rozwoju ze spektrum autyzmu, i innymi niż autyzm i zespół Aspergera” – dodają urzędnicy.

W sprawie określenia godzin pracy nauczycieli wspomagających ministerstwo pisze, że powinna o tym decydować szkoła. Tłumaczy to tym, że potrzeby uczniów niepełnosprawnych „istotnie się różnią”, więc w niektórych przypadkach dodatkowa pomoc nie tylko nie jest konieczna, lecz wręcz niewskazana (Ludmiła Anannikova 12.08.2015)

źródło: Ludmiła Anannikova art. pt. „Wreszcie! Dzieci z autyzmem i z zespołem Aspergera będą miały łatwiej w szkołach. Ale są i złe wiadomości” w wyborcza.pl

Reklamy